Wysyłaj swoje opowiadania , wiersze czy książki na : zdjeciula@vip.onet.pl
Historia z życia wzięta
Moje życie straciło sens przez Ciebie!. Wiem to moja wina, że nie jesteśmy razem. Ta historia zaczęła się 16 czerwca w zeszłym roku. Moja przyjaciółka bardzo chciała mnie swatać z kolegą. On podobał mi się i pokazywał to, że i ja podobam się mu. Wiec od słowa do słowa byliśmy razem. [...] Byliśmy razem. Było nam razem cudownie. Lecz w szkole mieliśmy wycieczkę, na której bardzo mi zależało. On się zgodził rodzice też w końcu to tylko 4 dni!
Pojechałam cały czas myślałam o nim. Pisaliśmy. W pierwszy dzień wycieczki poszliśmy na spacer jakiś chłopak robił mi zdjęcia. Zbyt nie wiedziałam, o co chodzi, lecz nie przeszkadzało mi to. Wróciliśmy do pensjonatu. Miał pokój obok. Przed okno poprosił mnie o numer tel., lecz ja powiedziałam, że mu nie podam. Moje Koleżanki wzięły sprawę w swoje ręce. Podały mu mój nr.
On do mnie pisał. Na początku nie odp., ale przyszedł do mnie do pokoju i poprosiłbym odp. Okej. Napisałam "Cześć" pisaliśmy. Poprosił mnie bym usiadła z nim w autokarze! Głupia jestem wiem, lecz zgodziłam się! [...] Zasnęłam na jego ramieniu. Gdy obudziłam się zobaczyłam, że już dojechaliśmy. Nie wiedziałam, o co chodzi wszyscy się patrzyli. I dziwnie uśmiechali się. Po chwili podeszła koleżanka. Wykrzykując mi, że zasnęłam a on mnie przytulił. Że pisał mi na ręce kocham cię!
-JA NIC NIE CZUŁAM-!!!!!!!!!
Było mi głupio i postanowiłam nie odzywać się do niego.
Następnego dnia dziewczyny poszły na śniadanie. Lecz ja nie byłam głodna i poszłam usiąść na strych. Siedziałam sama i nagle przyszedł Adam -kolega-..] Zaczęłam mu się zwierzać z tego, co się dzieje. Ponieważ koleżanki z pokoju latał za ~Boskim~ I nie chciałam zawracać im głowy.
Dziewczyny wróciły. Sandra do mnie Mateusz pytał, dlaczego nie przyszłaś na śniadanie. Siedzi z nami przy stole.;/ Poczułam się źle i,że bardzo się boje. Zapytała, czego. Odpowiedziałam, że nie wiem czy kocham Patryka. [...] Mateusz zapytał czy chcę z nim być. Odp., że jestem zajęta!
Wiedziałam, że zauroczył się we mnie Tomek, Po chwili dostałam SMS od Adama "kocham Cię"
Nie wiedziałam, co robić zgubiłam się!
Nie miałam, z kim o tym porozmawiać.
Byłam z Tym sama. `Zerwałam `
14 Maja 2010. [...]
Prosiłbym wróciła, Lecz nie zgodziłam się!
Byłam z Mateuszem;( Było mi z nim źle, lecz bałam się zerwać był starszy! Byłam z Adamem nie kochałam go! Ale tym, że z nim byłam myślałam, że zapomnę! Nie pomogło! Byłam sama aż do sierpnia zgodziłam się wrócić do Patryka! Do teraz tego żałuję! Było fajnie razem z nim, lecz okłamał mnie! Napisał mi sms. Przepraszam nie mogę dziś przyjechać mam karę.
Weszłam na gg. Była jego siostra. Zapytałam czy jest Patryk w domu. Odpowiedziała, że nie, że siedzi z laska przyjaciela.!!!! Po chwili dostaje, sms. Z nieznanego numeru! Przepraszam, ale to koniec! Nie napisał tego on! Tylko jego koleżanka! On nic nie wiedział. ` Byliśmy razem, ` Lecz nie mogłam tak wiedząc, że mnie okłamał! Zerwałam! I nie żałuje!
Jestem teraz z Michałem! Jestem Szczęśliwa! A Mateusz Patryk Tomek Adam To moi przyjaciele, z którymi gadam do dziś!
_____________________________________________________________________________________________
Marzenia się spełniają :
Siedziała na parapecie, otworzyła brzoskwiniowego tymbarka, odruchowo spoglądając na kapsel: Marzenia się spełniają. Jak co noc obserwowała niebo. Robiła to instynktownie, wiedziała, że On w tym momencie patrzy na tę samą gwiazdę, czuła to. W tym momencie rozległ się dźwięk przychodzącego sms’a. Wzięła do ręki telefon, gdzie widniała nazwa jej całego świata. 01:01 ma chłopak wyczucie zaśmiała się i zaczęła czytać wiadomość: Kochanie, możesz wejść na gg?. Przepraszam, że się odzywam dopiero teraz, musiałem z rodzicami załatwić kilka spraw przez ostatnie kilka dni. Tak wywiązała się rozmowa. Potrafili przepisać ze sobą całe godziny, nigdy nie brakowało im tematów, znali siebie na wylot, doskonale wiedzieli, kiedy ich ukochana osoba ma zły humor i doskonale potrafili go jej poprawić, wzajemnie się uzupełniali. Byli przykładem bezgranicznej miłości, zakochali się w swoich charakterach, nie wyglądzie, gdyż dzieliło ich niecałe 750 km. Miłość na odległość? Rodzina i najbliżsi tego nie akceptowali, co więcej, uważali, że oboje marnują swoją młodość na spędzanie jej przy komputerze, na skype albo gg, zamiast szaleć i cieszyć się życiem z innymi. Ale dla nich opinie przyjaciół się nie liczyły, zadaniem każdego jest odnalezienie swojej drugiej połówki, swojej bratniej duszy. Kto powiedział, że jest ona w tym samym mieście? Kto powiedział, że to tamten chłopak z sąsiedztwa, tamta dziewczyna z klasy? To trzeba czuć samemu, samemu trzeba odnaleźć własne szczęście, chociażby miało się szukać 750 km dalej. Z/w Słońce:* odczytała, po czym ponownie zaczęła rozmyślać o dzielącej ich odległości. Kolejna łza spłynęła jej po policzku, odczuła cholerną pustkę w środku. Brak jej było jego bliskości, tak bardzo chciała go w końcu przytulić, zobaczyć, poczuć jego obecność. Tak naprawdę chciała być już jego. Ochłonęła. Jeszcze ponad półtora roku musi czekać żeby zobaczyć go po raz pierwszy. Wiedziała, że nigdy się nie podda i będzie z upragnieniem czekać na ukochanego.
Minęło 20 minut, odkąd nie ma go na gadu. Dosyć długo…pomyślała. Dochodziła 2 w nocy, zmęczenie wygrało, zasnęła z laptopem na kolanach. Ocknęła się po godzinie 4, obudziło ją głośne pukanie. Zerknęła na okno rozmowy, nie odpisał... Chociaż uznała, że na pewno miał powód, aby nie odpisać, lekko się zaniepokoiła. Jednak nie to jej powinno teraz chodzić po głowie, kto do cholery dobija się do drzwi?! Zeszła na dół, a że nie należała do ostrożnych, szybko otworzyła drzwi z chęcią wygarnięcia osobie, która zakłóciła jej sen. Lecz w tym momencie nie potrafiła wydobyć z siebie żadnego dźwięku. W drzwiach ukazała się postać, którą widziała po raz pierwszy, jednak znała doskonale. Rozpoznawała nieziemski uśmiech, błyskotliwe spojrzenie. Jej delikatne ciało zaczęło drżeć, a oczy nabierać blasku. Nie mogła w to uwierzyć. On, widząc ogromne zaskoczenie swojej luby, a sam wariując ze szczęścia, przytulił ją jak najmocniej potrafił i pocałował w czoło.
- Już jestem kochanie. odpowiedział z niezwykłą czułością.
Po kilkunastu minutach powitania, kiedy dziewczyna wreszcie oprzytomniała, zaprosiła go do środka. Nastawiła herbatę, chociaż z nagłego napływu szczęścia poparzyła się wrzątkiem, pomyliła cukier z solą i porozlewała wodę w całej kuchni, i tak uśmiech nie schodził jej z twarzy. Wróciła do pokoju, odłożyła filiżanki na stoliku. Usiadła obok niego, uszczypnęła się po raz kolejny, aby upewnić się, że to naprawdę nie sen.
- Jak.. jak się tu znalazłeś? Jak to możliwe? zapytała.
- Widzisz kochanie obiecałem, ze przyjadę i jestem . Odpowiedział z czułością w głosie .
- Ale dlaczego nic nie powiedziałeś, że przyjedziesz dzisiaj ?
- Chciałem Ci zrobić niespodziankę
- Wariat! Mój kochany wariat. odpowiedziała, po chwili odczuwając lekkie dreszcze.
- Ja wariat? Ja nie sypiam przy otwartym oknie w taki ziąb! zaśmiał się.
Dziewczyna wstała, podeszła do okna zamykając je, zerknęła na parapet. Uśmiechnęła się, wzięła do ręki kapsel. Marzenia się spełniają odczytała, po czym wróciła, wtulając się do swojego szczęścia.
_____________________________________________________________________________________________
Poznałam :
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz